Dzień 3 (31.03) — Tokio: Meiji Jingū, Takeshita-dōri, Ikebukuro

😵 Druga noc

Jet lag to podstępna bestia. Wczoraj spaliśmy 14 godzin. Wiedziałem, że ta noc będzie cięższa, na wszelki wypadek łyknąłem podwójną dawkę melatoniny. Rezultat: 4 godziny snu, z przerwami. Po drodze przewracanie się z boku na bok, patrzenie w sufit hotelu i filozoficzne rozmyślania o sensie istnienia o 3 w nocy. Farmakologia nie dała rady.

Wstaliśmy koło 6:00. Nie było sensu dłużej próbować.

Parę godzin na ogarnięcie notatek z bloga, przegląd zdjęć, plan dnia. O 8:00 jesteśmy gotowi do wyjścia.

🍳 Śniadanie hotelowe (wreszcie)

Wczoraj śniadanie przespane, dzisiaj zdecydowanie go nie przegapimy.

Hotel oferuje śniadanie w dwóch miejscach. Pierwsze — lounge na najwyższym piętrze. Wchodzimy, rozglądamy się. Widok na miasto: 10/10. Wybór jedzenia: delikatnie mówiąc — skromny. Cośtam skubnięte, ale docelowo jedziemy na dół.

Drugie podejście — restauracja na pierwszym piętrze. I tutaj dopiero śniadanie godne nazwy. Wypieki, warzywa, owoce, pierogi, wszystko na temat jajka, i kawa, która smakuje jak kawa. Najadamy się, i do pokoju zgarnąć manatki. Tyle, że, … za oknem deszcz…

🌧️ Pogoda dyktuje warunki

Sprawdzam prognozę, i tu nieprzyjemna niespodzianka: bedzie padać. Nie tylko dzisiaj rano — to jeszcze tylko lekkie kropienie — ale jutro i pojutrze: ulewa.

Chwila z telefonem, szybka rewizja całego planu na najbliższe dni. Jeśli deszcz ma trzymać dwa kolejne dni, to lepiej przesunąć rzeczy wymagające pięknej pogody — Fuji, otwarte przestrzenie — na dni, w które ma być ładnie. Trzy dni do przodu mają być słoneczne.

Szybka sesja z aplikacją biletową. Ostatnie dostępne bilety na wycieczkę w okolicach góry Fuji: kupione. Bilety do teamLAB Planets i Tokio SkyTree: kupione.

Strategia na dziś: najpierw plener — bo rano jeszcze tylko mży — a jak zacznie padać na serio, wchodzimy do środka.

Ruszamy, jak zawsze, w kierunku stacji metra. Kilometr od hotelu, akurat przestało padać.

Kanał w Tokio z kwitnącymi wiśniami i wieżowcami w tle, pochmurne niebo
Kanał w drodze na stację — sakura w pełnym rozkwicie, pochmurne niebo, zero deszczu. Dokładnie tyle, ile nam było potrzeba.
Gałęzie kwitnącej sakury zwisające nad kanałem, bloki mieszkalne w tle
Gałęzie somei-yoshino zwisają niemal do wody.
Kamil przy barierce nad kanałem z sakurą, plecak, okulary przeciwsłoneczne
Obowiązkowe portretowe przy sakurze. W tle niebieski mostek i wieżowce centrum.
Skrzyżowanie przy stacji Yoyogi - szyldy japońskie, Wendy's First Kitchen, 代々木教会, Fuji Soba, przechodnie
Wyjście ze stacji Yoyogi — skrzyżowanie z japońską mieszanką wszystkiego: izakaya, soba 24h, Wendy’s First Kitchen i 代々木教会 (Kościół Yoyogi) w jednym kadrze. Standardowy Tokio.
Witryna izakaya przy Yoyogi - kartka 14時 OPEN, butelki sake, pluszak świnia w okularach pilota, szyld 鶏の唐揚げ
Izakaya przy wyjściu ze stacji Yoyogi. Szyld głosi: 鶏の唐揚げ — smażony kurczak. W witrynie: butelki sake, pluszak świnia w okularach lotniczych i kartka pisana ręcznie różowym flamastrem: „14時 OPEN”. Restauracja z charakterem.

⛩️ Meiji Jingū

Meiji Jingū (明治神宮) to jeden z najważniejszych shintōistycznych przybytków w Japonii, poświęcony duchom cesarza Meiji i jego małżonki, cesarzowej Shōken. Cesarz Meiji rządził w latach 1868–1912 i był postacią przełomową — to za jego panowania Japonia otworzyła się na świat po dwóch wiekach izolacji i w ciągu jednego pokolenia przeistoczyła z feudalnego siogunatu w nowoczesne mocarstwo.

Świątynia powstała w 1920 roku, 8 lat po śmierci cesarza. Stoi pośrodku rozległego lasu — ponad 70 hektarów zieleni w samym centrum Tokio, pomiędzy Harajuku a Shinjuku. Las nie jest naturalny: zasadzono go specjalnie, 100 tysięcy drzew z całej Japonii, ofiarowanych przez obywateli po śmierci cesarza. Dziś, po ponad 100 latach, wygląda jak starodrzew.

Wejście od strony stacji Harajuku prowadzi przez wielką bramę torii z drzewa hinoki — jedną z największych w Japonii. Stąd ścieżka zwirowa wiedzie przez las, mijając beczki sake i wino burgundzkie (ofiara od winiarzy z całego świata), aż do głównego sanktuarium.

Wielka torii z drzewa hinoki przy wejściu do Meiji Jingū, złote chrysantemy cesarskie, turyści na tle lasu
Pierwsza torii Meiji Jingū — z drzewa hinoki japońskiego cyprusa. Na belce widać kiku (菊) — złotą chryzantemę, symbol rodziny cesarskiej. Za bramą zaczyna się las; gdzieś z przodu, 700 metrów dalej — sanktuarium.
Kamil na alei lesnej w Meiji Jingu - szeroka sciezka brukowa przez starodrzew
Główna aleja prowadząca do sanktuarium — 700 metrów przez las, który ma 100 lat, a wygląda na 300. Brukowana ścieżka, wysokie drzewa, cisza mimo tłumu. W tę ścieżkę wpada się z zupełnie innego świata niż Harajuku za ścianą lasu.
Kamienna latarnia shinto przy sciezce w Meiji Jingu, las w tle
Tōrō (燈籠) — kamienna latarnia shintō przy ścieżce. Drewniana górna część z dachówką, kamienny słup z dekoracyjnym motywem. W lesie stoi ich dziesiątki — wszystkie ofiarowane przez darczyńców po śmierci cesarza.
Plac przed sanktuarium Meiji Jingu - wewnetrzna torii, drzewa, turysci z parasolami
Wewnętrzny plac przy sanktuarium. Po lewej temizuya (studnia do mycia rąk), w głębi wewnętrzna torii, za nią właściwe sanktuarium. Zaczyna padać — przyspieszamy.
Temizuya przy Meiji Jingu z wierszem cesarzowej Shoken na czarnej tablicy
Przy studni temizuya — czarna tablica z wierszem cesarzowej Shōken, zapisanym kaligrafią: Wierzbowe gałązki kołyszą się na wiosennym wietrze, a ich odbicie na tafli stawu nie chce się zatrzymać. Na tablicy widnieje też tytuł: Yoyogi no mori — Makokoro (szczerość serca).
Kamil przed torii Meiji Jingu na dziedzinico sanktuarium, zlote chrysantemy na belce
Obowiązkowe portretowe. Na belce torii widać złote kiku — chryzantemy cesarskie. Za plecami: główny dziedziniec sanktuarium, galerie dla wiernych, tłum w deszczu.
Glowna brama haiden sanktuarium Meiji Jingu, kolejka turystow, ciemne drewniane konstrukcje
Haiden (拝殿) — hala modlitewna, miejsce gdzie wierni składają ofiary i się modlą. Wejście przez masywną bramę z ciemnego drewna hinoki. Z prawej kolejka do omamori — amuletów i talizmanów. Deszcz nie odstraszy nikogo.
Glowne sanktuarium Meiji Jingu w deszczu - ciemne dachy z zielonymi akcentami, opady
Właściwe sanktuarium w deszczu — widok zza barierki. Ciemne dachy z zielonymi ornamentami i złotymi zdobieniami krokwi. Krople deszczu widoczne w powietrzu. Powaga miejsca podkręcona przez pochmurne niebo.
Tablica z tabliczkami ema przy Meiji Jingu, glowne sanktuarium i wielkie drzewo w tle
Tablica z ema (絵馬) — drewnianymi tabliczkami z życzeniami. W tle: wielkie drzewo kamfory i budynki sanktuarium. Tysiące próśb i podziękowań zawieszonych na drewnie.
Wielkie drzewo kamfory przy glownym sanktuarium Meiji Jingu z tabliczkami ema u podstawy
Wielki kusunoki (楠) — kamfora japońska rosnąca w centrum dziedzińca. U podstawy stojak z tabliczkami ema. Korona zajmuje pół nieba.
Haiden Meiji Jingu - szerokie ujecie hali modlitewnej z kolejka w deszczu
Haiden (拝殿) — hala modlitewna w całej okazałości. Ciemnoczerwone drewno, złote zdobienia, czarny dach. Kolejka wiernych i turystów na schodach mimo deszczu. W środku: oferty, modlitwy, omamori. Po wejściu po schodach – zakaz robienia zdjęć, ściśle egzekwowany.
Zbliżenie na tabliczki ema przy Meiji Jingu — setki życzeń zawieszonych na kracie
Zbliżenie na tabliczki ema (絵馬) — każda napisana odręcznie, po japońsku, angielsku, koreańsku, chińsku. Widać: podziękowania za operacje mamy, prośby o miłość, marzenia o zdaniu egzaminów, jeden napis: 'I wish for world peace — Alli’. Każda za 500 jenów. Każda odczytywana przez kapłanów podczas porannej ceremonii.
Tablica informacyjna przy ema Meiji Jingu z opisem po japońsku, angielsku i koreańsku
Tablica objaśniająca zwyczaj ema — po japońsku, angielsku i koreańsku. W tle wielkie drzewo kamfory i budynki sanktuarium. Z tablicy: Ema, votive tablets for special personal prayers and gratitude toward the deities enshrined in Meiji Jingu Shrine, are offered to you for 500 yen apiece.
Sciana beczolek kazaridaru z sake ofiarowanych Meiji Jingu
Kazaridaru (飾り樽) — ozdobne beczki sake ofiarowane Meiji Jingu przez browary z całej Japonii. Każda beczka owinieta jest białą i czerwoną słomą i opatrzona nazwą browaru kaligrafią. To nie dekoracja — to ofiary wotywne. Sake jest napojem bogów w shinto, symbolem czystości i jedności.
Kamil przed sciana beczolek sake w Meiji Jingu, kurtka, deszcz
Obowiązkowe zdjęcie przy beczkach sake.
Rzedy beczek burgunda ofiarowanych Meiji Jingu - Domaine Pierre Marey i inne winiarnie
Tuż obok sake — regały z beczkami burgundzkiego wina. Cesarz Meiji był zafascynowany Zachodem i jako pierwszy japoński cesarz pił wino publicznie. Winiarnie z Burgundii i innych regionów Francji wysyłają beczki co roku jako wyraz szacunku. Domaine Pierre Marey, Domaine Bachet-Monnot, Maison Joseph Drouhin — lista jak z karty win najlepszej restauracji.

Niedaleko dalej, podążając ścieżką żwirową, trafiamy do Takeshita-dōri.

🎀 Takeshita-dōri

Takeshita-dōri (竹下通り) to ulica długa na może 350 metrów, ale gęsta jak całe miasto. Biegnie od wyjścia ze stacji Harajuku prosto w głąb dzielnicy — i przez te kilkaset kroków serwuje pełne spektrum japońskiej kultury pop: lody taiyaki w kształcie rybki, kawiarnie z motywem anime, stoiska z crepe owiniętymi w papier jak bukiet kwiatów, sklepy z używanymi strojami do cosplay i butiki z ubraniami, których nie znajdziesz nigdzie indziej na świecie.

To miejsce kultowe — ale nie dla turystów. Takeshita-dōri jest dla tokijskiej młodzieży tym, czym dla innych miast są galerie handlowe: miejscem spotkań, ekspresji i zakupów. Tyle że zamiast sieciówek — niezależne marki, dziwaczne koncepty i kolejki po crepe dłuższe niż do najlepszej restauracji.

Przechodząc obok wejścia do Harajuku trafiamy na spory market z ciuchami – wszystko w niezłej jakości, i bardzo dobrej cenie. Po zakupach (fajne t-shirty z japońskimi motywami po 30-40 zł), ruszamy dalej. Wrażenia z zakupów bardzo pozytywne, pod koniec zepsute przez Japonkę, która upuściła pełen kubek jakiegoś słodkiego i zimnego napoju prosto na mój but (Sorry! Sorry! – i poszła)… But zmienił kolor, jest mokry i lepi się…

Wychodzę ze sklepu, leje. Może chociaż but się trochę umyje od tego deszczu.

Wejście na Takeshita-dori - różowa brama z balonowym zwierzakiem, tłum parasoli, deszcz, baner World Scout
Wejście na Takeshita-dōri od strony Harajuku. Różowa brama z balonowym zwierzakiem grającym na perkusji i gitarze. W środku: ocean parasoli. Baner nad bramą: HYBE × GEFFEN × ABEMA World Scout. Pod spodem: McDonald’s, Ippudo, Capcom. Wszystko naraz.
Widok wzdłuż Takeshita-dori przez różową bramę - morze parasoli, szyldy Ippudo Capcom McDonald's, wieżowiec w tle
Widok w głąb ulicy. 350 metrów, setki sklepów, tysiące ludzi — i parasol przy parasolu aż po horyzont.

Ludzie poruszają się z prędkością ślimaków, prawdziwy ludzki korek. Każdy gdzieś wchodzi, ogląda, wychodzi, trzeba dużo cierpliwości. W pewnym momencie trafiamy na Dog Cafe Rio.

Szyld Dog Cafe Rio na Takeshita-dori w Harajuku - okrągły biały szyld z kością i logo, deszcz w tle
Dog Cafe Rio — kawiarnia z psami na Takeshita-dōri. Okrągły szyld z żółtą kością i logo w stylu lat 90.

W środku: napoje zimne (kawy nie było) i psy do pogłaskania i podokarmiania za opłatą. Można pogłaskać szczeniaki? Oczywiście wchodzimy. Trzeba zdjąć buty i założyć kapcie. Nie wolno karmić szczeniaków w specjalnych ubrankach – są na diecie. Głaskać można wszystkie!

Pracownica Dog Cafe Rio trzymająca śpiącego mopsa owiniętego w ręcznik, Takeshita-dori Harajuku
Pracownica Dog Cafe Rio z mopsem opatulonym w ręcznik zachęca do wejścia. Na szyldzie za nią: No reservation. 13 bleeds! Petting a corgi and shelty! Pisownia ich, pewnie chodziło o breeds, ale kto by się przejmował.
Śpiący mops z pomarszczoną mordką trzymany w rękach, zbliżenie na pysk i łapkę
Mops. Śpi.
Chihuahua czarno-biały dostający smakołyk z ręki, dywanik z motywem łapek w tle
Chihuahua długowłosy dostaje smakołyk.
Cavalier King Charles Spaniel trójkolorowy patrzący w obiektyw z łapką na dłoni
Cavalier King Charles Spaniel. Trójkolorowy, z łapką na dłoni, prosi o przysmak.
Sheltie rudy leżący na białej podłodze przy siatce, smętne spojrzenie
Sheltie (?)
Złoty retriever leżący na plecach z wywieszonym językiem i chustką na szyi, widok z góry
Jamnik na plecach, z wywieszonym językiem i chustką na szyi (czyli – na diecie, biedak).
Złoty retriever na plecach daje się głaskać, obok yorkshire terrier w lamparcim kołnierzu
Na diecie, ale głaskania nigdy dość.
Cavalier King Charles Spaniel trójkolorowy portret z bliska, duże czarne oczy
Cavalier — oczy jak spodki. Nie do odparcia.
Złoty retriever leżący pyskiem na podłodze, zbliżenie na mordkę z boku
Nie wiem jaka to rasa 🙂
Złoty retriever w granatowej chustce leżący i patrzący w obiektyw, portret
Mega fotogeniczny ten jamnik.
Buldog francuski kremowy w brązowym swetrze dostaje smakołyk i patrzy w górę, Dog Cafe Rio
Buldog francuski w brązowym swetrze dostaje smakołyk i patrzy w górę z nadzieją.
Szpic pomeranian biały siedzący na podłodze z piłeczkami, sheltie nieostry w tle, Dog Cafe Rio
Szpic pomeranian.
Długowłosy jamnik czarno-podpalany śpiący na podłodze przy nogach gości, wiele psów w tle
Długowłosy jamnik czarno-podpalany śpi przy nogach gości. Zen.
Długowłosy jamnik rudy w białej sukience z różową kokardką, portret, podłoga z zabawkami
Długowłosy jamnik rudy w białej sukience z haftem angielskim i różową kokardką na plecach. Portret elegancji.
Corgi z otwartym pyskiem patrzący w bok z zadowolonym wyrazem twarzy, niebieski kołnierzyk, Dog Cafe Rio
Corgi. Niebieski kołnierzyk, uszy jak radar.

Ruszamy dalej – sklep z pamiątkami, następnie Capcom – kapsuły. Tym razem kilka zostało zakupionych!

Wejście do Capsule Lab by Capcom na Takeshita-dori - żółty szyld, kolejka z parasolami w deszczu, Daiso w tle
Capsule Lab — presented by Capcom. Żółty szyld przy wejściu, kolejka z parasolami, po prawej Daiso. To była największa gacha na Takeshita – kilka pięter wyłącznie z kapsułkami.
Wnętrze Capsule Lab by Capcom - rzędy gacha maszyn z obu stron korytarza, Pokémon szyldy na ścianie
Wnętrze Capsule Lab: takich rzędów dziesiatki. W środku: Pokemon, Monster Hunter, Street Fighter i dziesiątki innych serii.
Gacha maszyna Munch Scream - figurki Krzyku Muncha w 5 wariantach: zwykły, zombie, oshi-katsu, tanktop, takoyaki
Munch Screeeeam! — figurki breloki inspirowane Krzykiem Muncha. 5 wariantów: いつものムンク (zwykły), ゾンビムンク (zombie), 推し活ムンク (oshi-katsu, w koszulce z napisem 推ししか勝たん!), タンクトップムンク i タコムンク (ośmiorniczka). Każda 400 jenów. Opis na etykiecie głosi: こんなムンク見たことない! — Nie widziałeś jeszcze takiego Muncha!
Gacha maszyna Bandai Bobobo-bo Bo-bobo - niebieska figurka Tokoro Tennosuke z otwartą mordką, 500 jenów
ボボボーボ・ボーボボ — Bobobo-bo Bo-bobo, jeden z najbardziej surrealistycznych anime lat 2000. Figurka Tokoro Tennosuke: niebieska, z otwartą mordką i hasłem ぎゃあああああああああああああ!!!!. Bandai, 500 jenów, wiek od 15 lat. Wiek sugerowany, nie wymagany.
Gacha maszyna Bandai Pan Dorobou - spinki do włosów w kształcie bochenków chleba i złodzieja chleba, 300 jenów
パンどろぼう — Pan Dorobou, Złodziej Chleba. Spinki do włosów w kształcie bochenków białego chleba i ich przestępczego alter ego. 7 wariantów, 300 jenów każda. Wydawca: KADOKAWA, producent: Bandai Namco. Można nosić na głowie.
Gacha maszyna Kobito Zukan osuwari maskotki 4 - siedzące figurki dziwnych leśnych stworków, 400 jenów
こびとづかん — Kobito Zukan, czyli Encyklopedia Małych Ludzi. Siedzące maskotki dziwnych leśnych stworków z serialu animowanego. 400 jenów, 15+.
Gacha maszyna Kobito Zukan saszetki 3 - kwadratowe portmonetki z twarzami Kobito, 400 jenów
Kobito Zukan tym razem jako kwadratowe saszetki z zamkiem — twarze stworków wyhaftowane na materiale. 400 jenów, 5 wzorów. Rozmiar na monety lub na cokolwiek małego i cennego.
Gacha maszyna Bandai Namco Ultraman - czerwone figurki Ultramana i potworów z serii Blazar, 500 jenów
Ultraman Blazar — seria figurek Bandai Namco z najnowszej odsłony sagi. 4 warianty, 500 jenów sztuka. Ultraman, czerwone potwory, klasyczne japońskie tokusatsu.
Wylosowana figurka z gacha maszyny - okrągły kotek kawaii na blacie Capsule Toy Planet, różowa kapsuła obok
Efekt końcowy: 2 kapsułki zakupione!
Karteczka na półce sklepu na Takeshita-dori: If you open the product. you will purchase it. W tle koszulki anime i czapki.
Polityka zwrotów na Takeshita-dōri, ujęcie zwięzłe 🤣.

🏙️ Ikebukuro

Kolejnym przystankiem miał być Animate Ikebukuro Flagship Store アニメイト池袋本店 — największy sklep tej sieci na świecie, siedem pięter anime, mangi, figurek, płyt, merchandise’u i wszystkiego, co można kupić z logo ulubionej serii. Animate to japoński odpowiednik centrum dowodzenia dla każdego fana kultury pop: działa od 1983 roku, ma ponad 100 sklepów w Japonii i jest jedynym miejscem, gdzie można trafić na exclusive’y niedostępne nigdzie indziej.

Ikebukuro samo w sobie to osobny świat. Trzecia co do wielkości stacja w Tokio — ponad 2,7 miliona pasażerów dziennie — otoczona gigantycznymi domami towarowymi Tobu i Seibu, wyjściami numerowanymi jak lotnisko i Sunshine City w tle (kompleks z akwarium, obserwatorium i centrum handlowym w jednym wieżowcu). Jeśli Shibuya to serce młodzieżowego Tokio, a Shinjuku to jego kręgosłup, Ikebukuro to ten drugi, równie duży brat, o którym turyści zapominają. Niesłusznie.

Nasza przygoda z Ikebukuro trwała trochę dłużej niż planowaliśmy, na start kulinarnie.

Już na stacji metra przymusowy przystanek i zakup kilku onigiri.

Sklep Musubi おむすび na stacji Ikebukuro - lada z onigiri w dwóch rzędach, szyldy いくら 340円 i たこ飯 340円, klientka wybierająca, pomarańczowa ściana z filozofią sklepu
Musubi おむすび — sklep z onigiri na stacji Ikebukuro. Dwie gabloty pełne trójkątów: łosoś, ikura (いくら 340¥), takoemeshi (たこ飯 340¥), goma-ae z imbirem (260¥), dziesięcioziarnikowy (十穀米むすび). Na pomarańczowej ścianie filozofia sklepu: ryż z Aizu, co rano pełen kocioł, jeden obrót na dobę — お米は毎日炊く前に店舗で研ぎ、大釜を一気に炊き上げます. Krótko mówiąc: nie ma tu mrożonego ryżu.

Następnie, już po wyjściu „na miasto” – lokalna restauracja sushi, gdzie sushi przygotowywał starszy pan, pod zamówienie, ale również „na taśmę”, do wzięcia wedle uznania.

Wnętrze Ganso Zushi Ikebukuro - szef kuchni w białym czepku, starszy pan gość przy barze, taśma z talerzami
元祖寿司 Ganso Zushi — kaiten sushi w Ikebukuro. Szef kuchni w białym czepku przy ladzie, starszy pan skupiony na swojej pracy, stosy talerzyków po obu stronach taśmy. Weszliśmy bez rezerwacji, bez kolejki.
Taśma kaiten sushi Ganso Zushi - talerzyki z sushi, szyldy salmon toro ebi tsubugai mayo 76 jenów
Taśma w akcji: ツブ貝マヨ (małże z majonezem, 76¥), サーモン (łosoś), 本まぐろ大トロ (Deluxe Fatty Tuna, 550¥), 上生えび, 穴子. Kolorowe szyldy co kilka centymetrów. Zasada prosta: bierzesz co chcesz, liczą talerzyki.
Papierowe menu Ganso Zushi - strona 1, tańsze pozycje: tsubugai mayo 76円, tamagoyaki, maki, chirashi, ceny w jenach
Menu na kartce — strona 1. Tańsze pozycje: ツブ貝マヨ (76¥), 玉子 (tamagoyaki), maki, chirashi. Kartka podana przy stoliku.
Papierowe menu Ganso Zushi - strona 2, droższe pozycje: maguro chutoro toro pieczony łosoś ceny premium
Menu na kartce — strona 2. Pozycje premium: まぐろ (maguro), 中トロ (chutoro), 本まぐろ大トロ (tłusty tuńczyk Toro, 550¥), 焼きサーモン (pieczony łosoś, 275¥).
Taśma kaiten sushi przy wyjściu Ganso Zushi - R Pay i PayPay szyldy, deszcz za szybą
Taśma ciągnie się przez całą długość baru. Za szybą: mokra ulica Ikebukuro, przechodnie z parasolami. W środku: ciepło i SUSHI.
Dwa nigiri z pieczonym łososiem yaki-salmon na różowym talerzyku Ganso Zushi
焼きサーモン — pieczony łosoś, 275¥. Lekko skarmelizowany na wierzchu, soczysty w środku. Różowy talerz.
Dwa nigiri z toro tłustym tuńczykiem na białym talerzyku Ganso Zushi ze złotymi akcentami
本まぐろ大トロ — Deluxe Fatty Tuna, 550¥. Tłusty tuńczyk z marmurkowaniem widocznym gołym okiem. Rozpuszcza się w ustach — to nie jest slogan, to opis fizyczny.
Trzy talerze sushi na stole Ganso Zushi - łosoś pstrąg krewetka słodka, okno z deszczem
Pełny stół: pieczony łosoś (różowy talerz), surowy łosoś (żółty), słodka krewetka 甘えび (żółty, 176¥).
Stos pustych talerzyków po sushi w Ganso Zushi Ikebukuro - różowe żółte i szare talerze, kran sosu sojowego, miska z muszlami, menu na blacie
9 talerzyków, miska po asari (małże), Łączny rachunek: niecałe 70 zł. Za dwie osoby. W centrum Tokio. Było pysznie!

Wreszcie, dopiero po posileniu się, ruszamy do Animate.

Budynek Animate Ikebukuro Flagship Store - fasada z plakatami anime, wejście główne
アニメイト池袋本店 — Animate Ikebukuro Flagship Store. Siedem pięter, największy sklep sieci na świecie. Plakaty na fasadzie jak muzeum współczesnej kultury pop. Weszliśmy na chwilę. Wyszliśmy znacznie później.
Korytarz działu manga w Animate Ikebukuro - regały po obu stronach pełne tomów, klienci przeglądający
Dział manga — jedno z kilku pięter. Korytarze z regałami po obu stronach, każda półka zapełniona do ostatniego centymetra.
Frontowa półka z nowościami manga w Animate Ikebukuro - wyeksponowane tomy z dużymi okładkami
Frontowe ekspozycje nowości. Duże okładki, widoczne tytuły, nowe tomy ułożone przodem. System jak w dobrych księgarniach — tylko zamiast bestsellerów NYT, tu rządzi Oricon i Shonen Jump ranking.
Ściana z mangą w Animate Ikebukuro - dziesiątki tytułów w rzędach, etykiety z tytułami i numerami tomów
Jedna z dziesiątek ścian z mangą — widok, który robi wrażenie, nawet jeśli nie znasz połowy tytułów. Etykiety z kanji, numery tomów od 1 do 30+, kolory okładek tworzące przypadkowe wzory.
Dział manga Animate - Blue Lock i Kimetsu no Yaiba tomy w widocznych miejscach
Blue Lock i Kimetsu no Yaiba (Demon Slayer) — dwie z najbardziej popularnych aktualnie serii, wyeksponowane na wysokości wzroku. Niestety – nic po angielsku.
Dział z płytami CD Ghost in the Shell Stand Alone Complex w Animate Ikebukuro - opakowania z Motoko
Ghost in the Shell: Stand Alone Complex — soundtrack i merchandise. Płyty CD z oryginalnym soundtrackiem Yoko Kanno. Animate to też muzyka: soundtracki anime, single, albumy seiyuu (nagrania przez japońskich aktorów głosowych podkładających głos pod anime).
Dział VTuber Hololive Spring Party w Animate Ikebukuro - plakaty i merchandise Hololive
Hololive Spring Party — specjalna ekspozycja merchandise VTuberów (tacy youtuberzy, który zamiast własnej twarzy używają cyfrowego, animowanego awatara, zazwyczaj w stylu anime). Plakaty, akrylowe stojaki, teczki, odzież. Zarobki topowych VTuberów liczone są w milionach dolarów miesięcznie.
Ściana z perukami do cosplay w Animate Ikebukuro - dziesiątki kolorowych peruk w opakowaniach
Peruki do cosplay — cała ściana, od czarnych po srebrne. Animate sprzedaje kompletne cosplay kity: peruka, strój, akcesoria. One-stop-shop.
Dział Blu-ray i DVD w Animate Ikebukuro - rzędy pudełek z serialami anime edycje kolekcjonerskie
Blu-ray i DVD — piętro z serialami anime, edycjami kolekcjonerskimi, box setami. Część tytułów niedostępna na platformach streamingowych w Japonii. Jeśli chcesz pełne Ghost in the Shell na Blu-ray — tu jest właściwe miejsce.
Dział Idolmaster w Animate Ikebukuro - regały z merchandise アイドルマスターシリーズ breloki akrylowe stojaki torby
アイドルマスターシリーズ — cała ściana merchandise: breloki z postaciami, akrylowe stojaki, torby, plakaty, zestawy kart. Idolmaster to gra/anime/muzyka o zarządzaniu karierą idolek. Dla fanów: świętość.
Ekspozycja Spy x Family w Animate Ikebukuro - długopisy bi-pen 0.7 z Anyą Lordem Yorem na opakowaniach
Spy × Family — tu w wersji biurowej. Długopisy z motywem Anyi, Lorda i Yora. Seria z hasłem: płynna, bezstresowa praca pióra. Japończycy potrafią zmerchandisować absolutnie wszystko.
Ekspozycja Ao no Hako i Poshicone w Animate Ikebukuro - karty kolekcjonerskie, dział Tokyo Ghoul po prawej
Ao no Hako (Blue Box) — anime o badmintonie i miłości, jeden z gorących tytułów sezonu. Obok: Tokyo Ghoul — mroczna manga o pół-ghoulach żywiących się ludzkim mięsem. Delikatnie odmienne klimaty na jednym regale.
Dział Jump Works i Ao no Hako w Animate Ikebukuro - regały z merchandise Jump klient przeglądający
ジャンプ作品 — strefa Shonen Jump. Hunter x Hunter, One Piece, Jujutsu Kaisen, Ao no Hako.
Korytarz z ekspozycjami PickUp w Animate Ikebukuro - Dragon Ball Super Witch Hat Atelier Blue Period regały
Strefa PickUp — cotygodniowe polecane. Dragon Ball Super, Witch Hat Atelier (Tongari Booshi), Blue Period. PickUp to redakcyjna selekcja Animate — co tydzień inne tytuły na pierwszym planie.

Po obkupieniu się i wyjściu z Animate, zostało nam jeszcze sporo czasu — ruszyliśmy zatem na miasto. Ikebukuro ma to do siebie, że można w nim błądzić godzinami i za każdym razem trafić na coś nowego. Jednym z przystanków był GiGO — sieciowe centrum gier i rozrywki, bardzo popularne w Japonii

GiGO to kilka pięter crane game (クレーンゲーム) — maszyn, w których sterowanym ramieniem łapie się nagrody: pluszaki, figurki, słodycze, zestawy merchandise’u z anime. Crane game to japońska obsesja narodowa: szacuje się, że Japończycy wydają na nie miliardy jenów rocznie. Zasada prosta: wrzucasz monety, manewrujesz ramieniem, próbujesz złapać nagrodę. Jej się uda – nagroda twoja; nie – próbuj jeszcze raz.

Ciekawostka: w te maszyny grają głównie dorośli. Silnie wyspecjalizowani. Są YouTuberzy z milionami subskrybentów poświęceni wyłącznie technikom crane game — kąty ustawienia ramienia, balans nagrody, moment zwolnienia. To nie jest przypadkowe wrzucanie monet. To sport.

GiGO Ikebukuro nocna fasada - duży ekran LED z reklamą K-pop, niebieskie logo GiGO, żółty miś maskotka, wejście z maszynami widocznymi przez witrynę
GiGO Ikebukuro nocą — duży ekran LED z klipem K-pop na fasadzie, niebieski neon i żółty miś maskotka przy wejściu. Przez szybę widać pierwsze rzędy maszyn. O tej godzinie ruch dopiero się rozkręca.
Wnętrze GiGO Ikebukuro - rzędy crane game maszyn w niebieskim oświetleniu, napisy PRIZE OUT, figurki i pluszaki w szklanych gablotach
Wnętrze — rzędy maszyn crane game w niebieskim świetle LED, niebieskie sufity, szyldy PRIZE OUT na tych maszynach, które są już opróżnione. Każda maszyna to inny zestaw nagród: pluszaki Sanrio, figurki anime, zestawy kart, zegarki. GiGO Ikebukuro ma kilka pięter – każde w tym stylu.
Maszyna crane game w GiGO z Hello Kitty i Kuromi - dziesiątki białych i fioletowych pluszaków ułożonych w rzędach, ramię Triple Catcher nad nimi
Maszyna pełna Hello Kitty (biała, z czerwoną kokardką) i Kuromi (fioletowa, w czarnej opasce) — ułożone rzędami jak na wystawie. Nad nimi ramię Triple Catcher. 500¥ za próbę (to jakieś 12 zł).
Dorośli gracze przy maszynach crane game w GiGO - dwóch mężczyzn analizuje maszynę z pluszakami Hello Kitty i figurkami, skupione spojrzenia
I tu właśnie ujawnia się japońska specyfika: przy maszynach stoją głównie dorośli. Nie dzieci. Mężczyźni i kobiety, z pełnym skupieniem analizujący kąty ustawienia ramienia, balans nagrody i moment zwolnienia. Crane game w Japonii to sport — są YouTuberzy z milionami subskrybentów pokazujący techniki, strategie, najlepsze maszyny w mieście.
Korytarz w GiGO Ikebukuro - Get into the Gaming Oasis szyld, dorośli gracze przy maszynach, Hello Kitty pluszaki po sufitu, niebieski neon
„Get into the Gaming Oasis” — hasło na słupku mówi wszystko. Dorośli gracze przy maszynach, Hello Kitty po sufit, K-Melody w prawym górnym rogu. W Japonii crane game jest legalną formą hazardu o charakterze kulturowym — operatorzy mają obowiązek ustawić nagrodę tak, żeby dało się ją zdobyć. Ile trzeba wydać, zanim się uda — to już inna historia.

Po GiGO poszliśmy dalej — po prostu pochodzić po mieście. Ikebukuro nocą to inne miasto niż w dzień: sporo neonów, mniej pośpiechu, trochę inny klimat.

Café de Crié Grand w Ikebukuro nocą - przeszklona witryna pełna gości, napis Beaucoup de bonheur, Animate w tle
Café de Crié Grand — japońska sieciówka kawiarni, witryna szczelnie wypełniona gośćmi. Napis: Beaucoup de bonheur (dużo szczęścia). W Japonii kawiarnia to często biuro na godziny lub azyl po zakupach. W tle: logo Animate.
Nocna ulica Ikebukuro - Rakuraku izakaya z sake 47 prefektur, PET SHOP szyld po prawej, reklamy na budynkach
Nocna ulica przy Ikebukuro. Po lewej: Rakuraku 楽楽 — izakaya z sake z 47 prefektur Japonii (47都道府県の日本酒勢揃い). Po prawej: PET SHOP (historia że szczeniaczkami chwilę dalej), OPEN 11, Sunshine City 徒歩1分.
Animega Softmap w Ikebukuro nocą - biało-niebieski szyld アニメグッズ専門店 TAX FREE, mokry chodnik, przechodnie z parasolami
Animega by Softmap — kolejny sklep z anime merchandise, sklasyfikowany jako アニメグッズ専門店 (specjalistyczny sklep z gadżetami anime). TAX FREE, mokry chodnik, sylwetki z parasolami.
Nocne Ikebukuro - Sanrio sklep z neonem Hello Kitty na dole budynku, wyżej monjayaki i okonomiyaki, Sunshine City w tle
Klasyczny tokijski budynek: na dole Sanrio z neonem Hello Kitty, wyżej 月島もんじゃ (monjayaki z Tsukishima – taki pikantny, płynny naleśnik), okonomiyaki (popularne japonskie wytrawne placki), jeszcze wyżej fotostudio. Każde piętro jest innym światem.
Plac przed Brillia Hall w Ikebukuro nocą - podświetlone plansze z anime Ensemble Stars na ruszowaniach, fangirls przy plakatach
Plac przed Brillia Hall — podświetlone wielkoformatowe plansze z Ensemble Stars na rusztowaniach. Kolorowe, mocno oświetlone postacie pośrodku mokrego placu. Grupki fanów (głównie dziewczyny) robią zdjęcia mimo deszczu.
Plac przed Animate Ikebukuro nocą - plansze Ensemble Stars, tłum, logo Animate, drzewa sakury bez liści
Ten sam plac, szersze ujęcie — logo Animate po lewej, plansze Ensemble Stars pośrodku. Tłum mimo późnej godziny i deszczu. Okienko na górze Animate: widać wyświetlacz reklamujący Idolmaster 10th anniversary.
Nocna ulica Ikebukuro - riksza z rikszarzem przy chodniku, Denny's szyld w tle, OTS i Bilk Bar szyldy w perspektywie ulicy
Główna ulica wieczorowa, w tle ciągną się szyldy: OTS, Bilk Bar, Denny’s (japoński, czyli zupełnie inne menu niż w USA). Riksza w centrum Ikebukuro to rzadkość — to bardziej Asakusa territory.
Boczna aleja w Ikebukuro nocą - wąska uliczka między wysokimi budynkami, sylwetka człowieka, Denny's szyld, mokra nawierzchnia
Boczna uliczka — wąska, cicha, mokra. Tokio ma tysiące takich przejść między głównymi arteriami. Jeśli wejdziesz — możesz trafić na wszystko albo na nic.
Nocna ulica wschodnie Ikebukuro - Hakata Tenjin ramen szyld żółty po lewej, じゃんぱら Janbara skupuje elektronikę po prawej, ulica z restauracjami
Wschodnie Ikebukuro nocą — po lewej: 博多天神 Hakata Tenjin (ramen z Hakata), 回転寿司 (kaiten sushi), 油そば (abura soba). Po prawej: じゃんぱら Janbara (skup elektroniki, smartfonów i iPhone). Wszystko naraz, jak zawsze.
Hotel the b ikebukuro nocą - fasada z Salvatore Cuomo Bar, Toyota Prius, smok mural po lewej, wypożyczalnia skuterów
Hotel the b ikebukuro z Salvatore Cuomo & Bar na górze — włoska pizza w japońskim hotelu, w centrum Ikebukuro. Po lewej: neonowy smok i reklamy nocnych klubów. Biała Toyota Prius przy wejściu.

W czasie nocnego spaceru trafiliśmy na nie mniej niż cztery sklepy z żywymi zwierzętami — szczeniaczkami i małymi kotkami w szklanych gablotach, z cenami wypisanymi na tabliczkach. Japonia to jeden z niewielu krajów, gdzie sprzedaż szczeniąt i kociąt w sklepach jest wciąż legalna i powszechna — branża pet shop jest warta miliardy jenów rocznie, a Ikebukuro jest jedną z jej stolic. Ceny zaczynały się od kilkunastu tysięcy jenów, a kończyły na astronomicznych sumach — za rasowe shiba inu czy szkockie fold nierzadko trzeba zapłacić równowartość kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Szczeniak w szklanej gablocie pet shopu w Ikebukuro - mały pies przy szybie, cena na tabliczce
Jeden z pierwszych sklepów ze zwierzętami, na który trafiliśmy.
Szczeniak w pet shopie Ikebukuro nocą - przy szybie wystawowej, tabliczka z ceną i danymi rasy po japońsku
W środku: przeszklone klatki z maluchami, przy każdej karta z ceną, nazwą rasy i datą urodzenia.
Mały kotek w szklanej gablocie japońskiego pet shopu - kociak leżący na białej pościeli, jasne oświetlenie
Kotek w gablocie na białej poduszce, idealnie wyeksponowany. To nie jest sklep zoologiczny. To witryna sklepowa, w której produkt jest żywy.
Tabliczka z ceną szczeniaka w japońskim pet shopie - cena w jenach, dane rasy i rodowodu po japońsku
ミヌエット (Minuet / Napoleon) — chłopiec, kolor: Cream Tabby & White, urodzony 31.01. Cena: 792,000円 + 50,000円 pakiet medyczny = 842,000円 łącznie (~21,000 zł). Raty: od 27,300円/mies. Hodowca: pani Inaba Sanae, prefektura Saitama. NEW FACE.
Śpiący kotek w japońskim pet shopie - zwinięty na białej pościeli w szklanej gablocie
Szczeniaczek zwinięty w kulkę. W środku nocy, w szklanej gablocie, przy jaskrawym świetle. Chcielibyśmy uratować każdego z nich..
Zbliżenie na szczeniaka w pet shopie Ikebukuro - mały piesek przy szybie, duże oczy, pyszczek przy szkle
ロングコートチワワ (Long Coat Chihuahua) — dziewczynka, kolor: Isabella White, urodzona 13.01. Cena: 770,000円 + 50,000円 = 820,000円 łącznie (~20,500 zł). Raty: od 28,000円/mies. Hodowca: pan Manabe Hiroshi, prefektura Saitama. NEW FACE.
Nocny szyld pet shopu w Ikebukuro - kolorowa witryna z zdjęciami psów i kotów, ceny w jenach, ulica nocna
Kolejny kociak do wzięcia, miauczy…
Wnętrze pet shopu Ikebukuro - rząd szklanych gablot ze szczeniaczkami i kotami, jasne oświetlenie, tabliczki z cenami
ラガマフィン (Ragamuffin) — chłopiec, kolor: Blue Tabby, urodzony 27.01. Cena: 880,000円 + 50,000円 = 930,000円 łącznie (~23,500 zł). Raty: od 29,500円/mies. Hodowca: pani Watanabe Marie, dzielnica Itabashi, Tokio. NEW FACE.

Takich widoków i emocji dużo dużo więcej… Zdjęć też. Już bez komentarza.

Śpiący szczeniak długowłosy jamnik czarno-podpalany w pet shopie, głowa oparta na pluszowej poduszce
Dwa szczeniaki w gablocie pet shopu - rudy poodle i szary chihuahua
Dwa szczeniaki - szpic pomeranian rudy i buldog merle śpiący przy pluszowej maskotce
Mały kociak szaro-biały długowłosy patrzący w obiektyw, siedzący na szklanej gablocie pet shopu
Mały kociak czarny puszysty z żółtymi oczami siedzący w rogu białej gablocie, wyraz twarzy niezadowolony

Weszliśmy do lokalnej restauracji na ramen – ostatni tego dnia już posiłek.

Restauracja ばんかつ Bankatu ramen nocą w Ikebukuro - czarny szyld z białymi kanji, obsługa przy wejściu, FamilyMart obok, mokra ulica
豚骨拉麺 ばんかつ — Bankatu, ramen z bulionem tonkotsu, Ikebukuro. Czarny szyld, obsługa przy wejściu w czarnych uniformach, FamilyMart po sąsiedzku. Weszliśmy.
Kamil z obsługą restauracji ばんかつ Bankatu - dwoje pracowników w czarnych uniformach, uśmiechy, drewniane wnętrze z kaligrafią
Miska ramen — tonkotsu, bogaty mleczny bulion wieprzowy, chashu, nori, ajitsuke tamago. Ostatni posiłek dnia. Jak zawsze w Japonii: warto było zostać chwilę dłużej. Po zjedzeniu makaronu – obsługa doniosła drugą porcję.
Miska ramen tonkotsu w restauracji ばんかつ Bankatu Ikebukuro
Obsługa Bankatu — życzliwi, uśmiechnięci, kciuk w górę na pamiątkowe zdjęcie. Wnętrze w klimacie starej izakayi: ciemne drewno, kaligrafia na ścianie, lada barowa.

Mieliśmy jeszcze że 2 godziny, zanim musieliśmy się zebrać do hotelu. Z pomocą translatora pytamy obsługi, gdzie by tu w okolicy można się jeszcze wybrać i coś ciekawego zobaczyć / porobić. Oni na to – tu obok jest salon gier, jest super. Poszliśmy. Okazuje się, że salon gier obrazem był – ale to gry hazardowe.

W Japonii hazard jest oficjalnie nielegalny — ale istnieje sprytna luka prawna, zwana „trzystopniową wymianą” (三店方式, sanshouhousiki).

Działa tak:

1. Kupujesz żetony/kulki za pieniądze w kasie salonu (to legalnie „zakup towaru rozrywkowego”)

2. Grasz i ewentualnie wygrywasz więcej żetonów

3. Żetony wymieniasz na nagrody rzeczowe przy okienku w salonie — np. papierośnice, zegarki, zabawki

4. Za rogiem — dosłownie, w innym budynku, formalnie niepowiązanym — działa osobny skup tych nagród za gotówkę

Sąd nigdy nie orzekł tej konstrukcji za nielegalną. Stąd istnieją pachinko i medal games jako wielomiliardowy przemysł, dostępny dla każdego — bez ograniczeń wiekowych w przypadku medal games.

My trafiliśmy do ROUND1, to łagodniejsza wersja — medal games, gdzie zakupionych żetonów nie wymieniasz na nic, tylko na przyjemność z gry. Trochę bardziej w stronę „arcade” niż czystego hazardu. Ale mechanika jest ta sama: buy-in za prawdziwe pieniądze, szansa na „wygraną” w żetonach, endorfiny w tle. Dzieci są akceptowane — nikt tego nie reguluje tak jak kasyn.

W każdym razie weszliśmy, oglądamy dziesiątki automatów z ciekawością. Nagle podchodzi jakiś Japończyk i mówi po angielsku, że on się musi zbierać już i w związku z tym odda nam swoje żetony. Po chwili wahania, przyjęliśmy z podziękowaniem. Było ich chyba z 200.

Kubek z żetonami ROUND1 na blacie medal game - srebrne żetony z napisem ROUND, różowe holograficzne oświetlenie
Medal game w ROUND1 — kubek pełen żetonów z napisem ROUND, holograficzny blat, ostrzeżenie na tabliczce: アクリル面に荷重をかけないでください (nie opierać się o akryl). Wrzucasz żetony, wygrywasz żetony. I tak w kółko.
Medal pusher STATION Z w ROUND1 - widok z góry na automat z monetami i ekranem gry dżunglowej Jurassic, niebieskie neony, trzy przyciski START
STATION Z — medal pusher z widokiem z góry. Na ekranie: gra z dżunglą i dinozaurami, bonus jackpot, licznik żetonów. Na blacie: setki żetonów czekających na zepchnięcie. Przy automacie można siedzieć godzinami w przekonaniu, że zaraz się uda.

W momencie, jak już byliśmy w połowie wydania żetonów z pierwszego podarowanego nam kubka – jakiś Japończyk z dziewczyną obok wygrali chyba wiadro tych monet i również nam podarowali kubek.

To prawdziwa japońska uprzejmość — nie formalna tradycja z nazwą, ale powszechna praktyka w salonach medal games.

Mechanika jest prosta: żetony wychodzą z automatu szybciej niż gracz może je wydać, albo ktoś kończy grę z nadwyżką. Zabranie ich do domu nie ma sensu (nie mają wartości poza salonem), wyrzucenie byłoby marnotrawstwem — więc ludzie po prostu rozdają je sąsiadom przy automacie.

To część szerszej japońskiej kultury „mottainai” (もったいない) — niezmarnowania tego co ma jeszcze wartość. Połączonej z naturalną uprzejmością wobec obcych w kontekście rozrywki.

Że nas to spotkało dwukrotnie podczas jednej wizyty — to albo mieliśmy szczęście, albo wyglądaliśmy na nowych i zagubionych, co w Japonii automatycznie aktywuje tryb opieki nad gościem 😄

Dwa kubki z żetonami na medal game ROUND1 - INSERT MEDALS, niebieskopurpurowe oświetlenie, ekran gry fantasy w tle
Te oto 2 wiaderka żetonów przepuściliśmy, co zabrało nam dobre 2 godziny chyba 🙂 Po drodze pewnie wygraliśmy równowartość ze 3 takich wiaderek, które też zostały przepuszczone.

Niestety, my nie wygraliśmy góry żetonów, więc nie mogliśmy odwzajemnić gestu – może innym razem?

W każdym razie, po dniu pełnym wrażeń, padnięci wróciliśmy do hotelu.


物の哀れ · Mono no aware — Piękno przemijania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *