Ostatni pełen dzień w Tokio, jutro wyruszamy do Osaki. Na dzisiaj mamy zakupione bilety do Tokyo Skytree i do teamLab Planets. Co to jest – o tym za chwilę. Bilety są na 14:00, więc po śniadanku mamy jeszcze parę godzin na nadrobienie zaległości zakupowych i trochę zwiedzania.
Pierwszy punkt programu – kupienie noża! Ruszamy zatem do sklepu Seisuke Knife, tym razem w Asakusa, ten był bardziej po drodze!
🔪 Sklep z nożami — powrót do Seisuke Knife
Trzy poziomy noży na czarnym tle — od góry gyuto i santoku, niżej yanagiba i deba, na dole noże specjalistyczne. Każdy z metką z ceną, rodzajem stali i trzonkiem.Zbliżenie na ścianę. Ceny na metkach: od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy jenów.Zbliżenie na ostrze — wzór fal (流れ, nagare) widoczny gołym okiem. Trzonek z drewna różanego.
Zakup dokonany.
Nóż 清助刃物 (Seisuke Hamono), został zapakowany w klasyczne japońskie, piękne opakowanieNóż w całej okazałości — santoku (nóż szefa kuchni) z wykończeniem tsuchime (槌目, kucie młotkiem). Każde wgłębienie na klindze wykonane ręcznie, co zmniejsza przywieranie jedzenia i daje efekt, którego nie da się podrobić maszynowo. Trzonek wa (ośmiokątny) z ciemnego drewna różanego.Makro na klingę — wzór tsuchime z bliska: wgłębienia różnej głębokości i kształtu, każde ręcznie kute. Przy krawędzi tnącej wzór zanika — tam gładka, wypolerowana strefa ostrza, dziwer (ktoś mądry podpowiedział). Kanji 清助 (Seisuke) wytrawione na klindze.
🚶 Spacer przez Asakusę w kierunku Skytree
Not suspicious at all. Niestety czas nie pozwolił, ale chętnie bym tam wszedł i zbadał temat bliżej. A tak – tylko to zdjęcie.Ulica w kierunku Skytree — sklepy z pamiątkami po obu stronach, a wieża pojawia się i znika między budynkami. Im bliżej, tym mniej jej widać — bo jest za duża żeby zmieścić ją w kadrze z ulicy.Witryna Fuji Soba 浅草店 — restauracji mijanej po drodze. W Japonii panuje silna kultura zgodności, aby to co na reklamie / witrynie, wyglądało identyczne jak podane jedzenie lub zawartość torebki.
🗼 Tokyo Solamachi — zakupy pod Skytree
Tokyo Skytree Town to nie tylko wieża — u podstawy rozciąga się Solamachi, wielopiętrowe centrum handlowe z ponad 300 sklepami, restauracjami i atrakcjami. Coś między galerią a parkiem rozrywki.
Widok od strony kanału — Solamachi z Sumida Aquarium (すみだ水族館) i McDonald’s na fasadzie, a z prawej strony sama wieża. Na pierwszym planie: kwitnące wiśnie nad wodą. Pochmurno, ale pięknie.Skytree od dołu — stalowa kratownica prawie znika w chmurach. Niestety, pewnie widok z góry też będzie trochę chmurzasty :-/Przed wejściem do Solamachi: tajwański festiwal 湾掌 in 東京スカイツリータウン 2026 — namioty 全糖城市 z kolorowymi lampionami, szyld 歡迎光臨 (Witamy), mokry plac. Zaskakujący kontrast z japońskim otoczeniem — Starbucks w tle dla równowagi.Girls Band Cry — Scream Cafe in Tree Village. Kawiarnia pop-up w Solamachi z postaciami z anime Girls Band Cry.Korytarz Solamachi — drewniane panele na suficie i ścianie, po lewej FLAT GASHAPON (kapsułki w wersji flat, czyli nie kulki, a płaskie karty). System orientacji lepszy niż na niejednym lotnisku. Ładne to centrum handlowe, z kwiatami i roślinami na korytarzach.
Duża część sklepów to sklepy dla fanów konkretnych postaci / anime.
Jump Shop w Solamachi — na straży wejścia stoi Monkey D. Luffy w naturalnej wielkości, zwinięty do ataku, ekran z One Piece za plecami. W środku: merchandise Shonen Jump od A do Z — Dragon Ball, Jujutsu Kaisen, Naruto, Haikyuu.Medicom Toy — gabloty z BE@RBRICK od podłogi do sufitu. Złote, chromowane, przezroczyste, różowe, z nadrukowaną kaligrafią. Na górze figurki po 74 500 jenów (ok. 1900 zł). Szyld na gablocie: ソラマチ店限定商品 — produkty wyłącznie dla sklepu Solamachi. Kolekcjonerzy wiedzą.Snoopy Town Shop z trwającym キッチンフェア 2026 (Kitchen Fair, od 20 marca). Na ścianie Snoopy śpi na budce z napisem „Happiness is a Warm Puppy”. W gablocie: zestawy naczyń, miseczki, akcesoria kuchenne — wszystko w stylu Peanuts. W Japonii Snoopy ma status kulturowy.Miffy Style — sklep poświęcony wyłącznie Miffy. Niebieska fasada z samolotami, chmurkami i domkami prosto z ilustracji Dicka Bruny. Na pierwszym planie: figurki w marynarskich strojach, walizki kabinowe z twarzą Miffy i torby wiklinowe. Na prawo gabloty z koszulkami i artykułami piśmiennymi. Miffy ma ponad 70 lat i wciąż przyciąga kolejki.Rilakkuma Store (San-X) — wielki miś na logo, tęczowa ściana, hasło „Happy life with Rilakkuma!” Na pierwszym planie stoisko z Korilakkumą w różowych strojach (edycja wiosenna). Po prawej wieżyczka ze stosu pudełek i plecaki w kształcie głowy misia. Na wieszaku: żółte koszulki z misiem. Solamachi ma pełny zestaw japońskich mascotów pod jednym dachem.Sklep z japońskimi pamiątkami — w centrum stoisko z laserowo wycinanymi drewnianymi dekoracjami (sowy, zające, wzory asanoha). Z tyłu: półki z lokalnym sake (地酒) i produktami regionalnymi.銀座 夏野 (Ginza Natsuno) — specjalistyczny sklep z pałeczkami (箸) i japońskimi upominkami. Drewniane wnętrze, na górze maneki-neko, ceramika, szkło furin i tysiąc innych rzeczy. Pałeczki od 1000 jenów — i można je mieć z własnym imieniem wygrawerowanym laserowo na miejscu.Inaczej niż w polskich marketach, tutaj nie ma przeszklonych witryn z dedykowanymi wejściami – sklepy stacjonarne z towarami wykładają się praktycznie na korytarzach, wejściem jest cała szerokość sklepu.
Finalnie dotarliśmy do Tokyo Skytree, idealnie na czas. Panowie z security przechowali mój nóż w security locker (przed wejściem zaglądają do bagażów). Droga na piętro 350 zabrała mniej niż minutę.
🗼 Tokyo Skytree — Tembo Deck (350 m)
Tokyo Skytree (東京スカイツリー) to najwyższa wieża telewizyjna na świecie — 634 metry (i nie jest to przypadek: 6-3-4 czyta się po japońsku mu-sa-shi, czyli dawna nazwa prowincji, w której leży Tokio). Otwarta w 2012 roku, zastąpiła Tokyo Tower jako centrum nadawcze regionu — wieża musiała być wyższa, bo nowoczesne wysokościowce blokowały sygnał z niższej anteny.
Kilka faktów, które robią wrażenie:
634 m — wyższa od CN Tower w Toronto (553 m), i wszystkich innych wież radiowo-telewizyjnych na świecie
2 platformy widokowe: Tembo Deck (350 m) i Tembo Galleria (445 m) — wjeżdża się windą z prędkością 10 m/s (dojazd na 350 m w 50 sekund)
Konstrukcja antysejsmiczna: serce wieży to betonowy rdzeń ważący 8 000 ton, odizolowany od stalowej zewnętrznej konstrukcji — przy trzęsieniu ziemi obie części drgają niezależnie, wzajemnie tłumiąc drgania. System zaprojektowany na wstrząsy o skali 7 w skali Richtera
Fundament: wieża stoi na 8 palach wbitych 50 metrów w ziemię — i mimo to Skytree zakołysała się podczas trzęsienia ziemi w 2011 roku. Nie przewróciła się. System działa.
Pierwsze spojrzenie z Tembo Deck na 350 metrach — Tokio rozciąga się we wszystkich kierunkach bez wyraźnego końca. Mgła tnie horyzont gdzieś w połowie miasta. Ile tu budynków? Nikt nie wie dokładnie.Na Tembo Deck wiszą ekrany z widokiem, jaki możnaby zobaczyć w niepochmurny dzień — ekranowa panorama wygląda lepiej niż rzeczywistość za szybą.Widok bliżej W centrum kadru boisko szkolne z turkusową bieżnią i halą sportową. Tokio ma tyle szkół i parków wciśniętych między bloki, że z wysokości widać je jako jedyne kolory w szarym morzu dachów.Widok na zachód — przez mgłę ledwo widać sylwetki wieżowców Shinjuku (ok. 10 km stąd). Poniżej rzeka Sumida z mostami, po lewej kompleks Kokugikan (Narodowa Sala Sumo z charakterystycznym zielonym dachem). Skala Tokio robi wrażenie.Rzeka Sumida z 350 metrów — mosty, łodzie wycieczkowe i w lewym dolnym rogu park Sumida w pełnym rozkwicie sakury (różowy pas drzew wzdłuż nabrzeża).Pomiędzy budynkami charakterystyczna złota lampa Asahi Beer Hall (znana szerzej jako „balas” — choć w zamyśle projektanta miał być płomień). Sakura wzdłuż obu brzegów. Nie widać ani jednego metra niebezajętej przestrzeni.Widok na wschód — w tle szeroka rzeka Arakawa (荒川) i jej rozlewisko. Stąd widać wyraźnie, że Tokio leży na deltowej równinie między rzekami. Mgła kładzie się równo gdzieś w połowie dystansu. Dalej już tylko szarość.Tablica 現在の眺望 (Current View) przy wejściu. Stan na godz. 14:00 – niewiele (g…) widać.Tablica przy Tembo Shuttle. Jedziemy wyżej.Widok na północ — kanał ciągnie się prostą linią przez zabudowę, w tle rzeka Arakawa i wały przeciwpowodziowe. Widać jak płaskie jest Tokio: poza centrum nie ma żadnych wzniesień, miasto rozlewa się po równinie aż do morza.Widok na wschód — linia kolejowa JR (lub metro) przecina zabudowę po skosie, w środku kadru cylindryczny wieżowiec. Za nim Arakawa i wały. Mgła w tle sprawia, że miasto dosłownie znika za horyzontem. Ile ludzi mieszka w tym co widać? Pewnie kilka milionów.月夜のワルツ (Walc w świetle księżyca) — współpraca Tokyo Skytree × Puella Magi Madoka Magica.
🌌 Tembo Galleria (445 m) — Madoka Magica × Skytree
Tokyo Skytree regularnie organizuje tematyczne współprace z popularnymi markami anime i popkultury — instalacje zmieniają się co kilka miesięcy i są projektowane specjalnie pod przestrzeń Tembo Galleria. Tym razem trafiliśmy na 「東京スカイツリー® × 魔法少女まどか☆マギカ 月夜のワルツ」 — czyli Moonlit Waltz (Walc w świetle księżyca).
Ściana ekspozycji na Tembo Deck — po lewej plakaty filmowe 劇場版 魔法少女まどか☆マギカ. Po prawej kolażowa ściana z cytatami i zdjęciami z serialu.Korytarz Tembo Galleria wyłożony wielkimi banerami z cytatami wszystkich pięciu postaci. Ktoś kto nie zna Madoki (tak jak my) widzi kolorowe plakaty.Centrum instalacji 月夜のワルツ — Skytree jako centrum świata magicznego. Mozaika z samą wieżą pośrodku, po bokach zdjęcia postaci w podświetlanych ramkach, kryształy i gwiazdki.Więcej tego samego.
🪟 Szklana podłoga — Tembo Galleria 445 m
Szklana podłoga Tembo Galleria – nawet fajny widok w dół.
🌊 teamLab Planets — cyfrowy świat pod Toyosu
Stąd ruszyliśmy do teamLabs Planets. Okazało się że to wcale nie blisko, mieliśmy kilkanaście przystanków autobusem. Autobus przyjechał niemal od razu, wsiedliśmy. Wsiada się przy kierowcy, i tam od razu pobierana jest opłata za przejazd. Wysiada się z tyłu. Prosty system, kontrolerzy niepotrzebni.
teamLab Planets TOKYO to immersyjne muzeum cyfrowej sztuki w dzielnicy Toyosu — jedna z flagowych instalacji japońskiego kolektywu artystyczno-technologicznego teamLab, który łączy sztukę, naukę i technologię w przestrzenie, które zwiedzający dosłownie zamieszkują. Nie ma tu obrazów na ścianach. Jest pięć wielkich sal, przez które się przechodzi — boso, często w wodzie, przez mgłę i ciemność. Projekcje reagują na ruch. Kwiaty odpychają się od sylwetek. Woda faluje tam gdzie stoisz. Tyle teorii.
Bilety kupuje się z tygodniowym wyprzedzeniem — miejsce jest bardzo popularne. My kupiliśmy kilka dni wcześniej przez stronę, w pakiecie z Tokio Skytree (standalone już nie było).
Teraz praktyka.
🌸 Ogród orchidei
To chyba najciekawsza instalacja w teamLabs Tokyo – żywe orchidee opadają i unoszą się powoli, jak się do nich zbliży zwiedzający, tworząc indywidualne korytarze dla ludzi.
Ładne fotki można porobić – masa Instagramerów pozowała przy tych kwiatach.Instagrama nie mam, ale fotkę mam i ja🙂
🪩 Inne instalacje
Instalacja 2 – dziesiątki lustrzanych, jajowatych rzeźb wyrastających z dywanu zielonego mchu, otoczonych mgłą. Meh.Na ścianach rzutnik rzuca takie obrazy, zwierzątka się ruszają, ogólnie najwięcej czasu zajęło nam znalezienie wyjścia.Takimi korytarzami się idzie …… na bosaka – bo płynie wodaSala z czarną tkaniną — podłoga pokryta miękką czarną materią, która faluje i ugina się pod stopami.Sufit i ściany ze światłowodów — tysiące włókien optycznych zwisa z sufitu, każde z migoczącymi kolorowymi punktami. Efekt nawet ładny, idzie się korytarzami zbudowanymi w tej instalacji..Sala, przez którą się brodzi boso po kolana w wodzie. Projekcja na dnie i falującej powierzchni.Sala balonów — wielkie nadmuchane sfery wypełniają przestrzeń od podłogi do sufitu, oświetlone zmieniającym się kolorem.
Podsumowując, doświadczenie umiarkowanie ciekawe „na raz”; dla mnie nie do powrotu.
Stąd, już koło 20, ruszamy coś zjeść na obiadokolację.
🍱 Kolacja — unagi na pożegnanie Tokio
Ruszyliśmy do Tsukiji (targ rybny). Był po drodze, i choć sam targ był już zamknięty, w okolicy wciąż funkcjonowało kilka fajnych restauracji. Tym sposobem trafiliśmy do restauracji specjalizującej się w unagi – węgorzu. Tutaj, jak w wielu innych restauracjach w Tokio, zamawia się przy maszynie przy wejściu, od razu się płaci, i dopiero potem idzie do stolika.
Ciekawe jest też to, że w restauracjach często je się przy stoliku barowym naprzeciwko kuchni. I to nie tylko tych budżetowych, ale i bardziej wyrafinowanych. Pół metra dalej stoi kucharz, gotowy usłużyć gościom, lub po prostu… porozmawiać.
Ramen z węgorzem — kremowy bulion tonkotsu, kawałki grillowanego unagi na górze, jajko ajitsuke (marynowane, z płynnym żółtkiem) i ryż z unagi obok. Połączenie rzadkie: tradycyjny węgorz na współczesnym ramenie. Do picia zielona herbata. Byliśmy jedynymi gośćmi o tej godzinie.Unajū (鰻重) — grillowany węgorz (unagi) w gęstej glazurze tare na ryżu, podany w tradycyjnym czerwonym lakierowanym pudełku. Tare to sos na bazie sosu sojowego, mirinu i sake, redukowany godzinami — węgorz zanurza się w nim wielokrotnie podczas grillowania. Efekt: złocistobrązowy połysk i pyszny smak.
Niby mieliśmy się dziś pakować, ale z braku chęci – pozostawiamy to sobie na rano.
花鳥風月 · Kachōfūgetsu — Kwiaty, ptaki, wiatr i księżyc.